Oleje w lecie?

Być może wiele z Was uważa, że oleje są świetną alternatywą dla kremów ale w zimie. Osobiście też tak kiedyś myślałam, tym bardziej, że mam klasyczną cerę mieszaną i nie potrzebuję jej dodatkowo obciążać. Jednakże od jakiegoś czasu dosyć często używam olei i to nawet w dzień! Oto moje propozycje.

1. Moim zdaniem absolutny must-have tego lata to olej z pestek malin. Pisałam o nim w artykule o majowych hitach, dlatego nie będę się tu zbytnio rozwodzić, jedynie wspomnę, że nie tylko jest rewelacyjnym naturalnym filtrem promieni słonecznych, ale również wspaniale działa przeciwzmarszczkowo i przeciwtrądzikowo. Ideał.

2. Olej z baobabu. Jest bardzo lekki, szybko się wchłania, więc doskonale sprawdzi się podczas cieplejszych dni. Nadaje blasku, odżywia, generalnie znacząco poprawia wygląd skóry, a ponad to kilka dni temu nałożony na noc uratował prezencję mojego czoła, na którym pojawiła się niechciana „niespodzianka”. Sama byłam pozytywnie zaskoczona jego działaniem.

3. Olej z marakui. Dobrze sprawdzi się jako baza pod makijaż, nie pozostawia tłustego filmu. Jest nie tylko bardzo silnym antyoksydantem, ale również reguluje wydzielanie sebum i działa przeciwzapalnie. Letni strzał w dziesiątkę!

Jak stosować olej, aby maksymalnie wykorzystać jego działanie?

– podstawową zasadą aplikacji wszelkich olejków (dotyczy również tych na ciało, a także masełek, w szczególności shea) jest nakładanie na wilgotną skórę. W przypadku twarzy idealnym rozwiązaniem jest spryskanie jest hydrolatem (np. różanym lub odświeżającą miętą) lub zwilżenie tonikem. Wówczas nie tylko zwiększamy działanie składników zawartych w hydrolacie/tonerze, ale także uzyskujemy dogłębne nawilżenie skóry. Nakładanie olei na suchą skórę może doprowadzić do jej wysuszenia, o czym wiele osób nie wie, a na co warto zwracać uwagę.

– nałożony olej delikatnie rozprowadzamy po twarzy, szyi (od dołu do góry!), dekolcie. Nie pocieramy, nie wcieramy, co by niepotrzebnie nie tworzyć sobie zmarszczek 🙂 Na tym etapie można wykonać masaż twarzy.

– następnie „wklepujemy” olej w skórę, tak jakbyśmy chciały go wcisnąć do środka

– odczekujemy chwilkę i przystępujemy do kolejnego etapu pielęgnacji lub nakładamy makijaż lub idziemy spać 😀

A Wy stosujecie oleje? Macie jakieś ulubione? 🙂

Dodaj komentarz