To już się dzieje…

Na lądzie: aż po horyzont, wszędzie góry z brudnych butelek i reklamówek, nad nimi unoszące się gdzieniegdzie chmary much i charakterystyczny zapach rozgrzanego w słońcu plastiku. W wodzie: zwierzęta oceaniczne (nieliczne, które przetrwały) w większości z trudem pływają pośród ton torebek, butelek, słomek, które często uszkadzają im ciała.  To nie jest apokaliptyczna wizja. To już się dzieje.

Mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną, według niektórych skutki są już nieodwracalne, możemy jedynie wydłużyć swoje własne szanse na przeżycie (czyli jak niektórzy szacują: mamy jeszcze około sto lat na tej pięknej planecie, którą systematycznie i bezlitośnie niszczymy).

Dwie „ciekawostki”:

  • Indonezja zajmuje drugie po Chinach miejsce na świecie w rankingu na najbardziej zanieczyszczoną strefę przybrzeżną, a tutejsza rzeka Tarum jest uważana za najbardziej skażoną na Ziemi. Szacuje się, że kilkadziesiąt mln ton odpadków (w tym 8 mln ton plastiku) przedostaje się stąd rocznie do mórz i oceanów.
  • Już w 2012 roku amerykański surfer ostrzegał, że surfowanie w rejonie Bali niebawem będzie niemożliwe z powodu zanieczyszczenia oceanu.

Ale to tylko przykład, bo danych znajdziecie wszędzie mnóstwo, a są one zatrważające. Podobnie jak poruszające do głębi istoty profesjonalne produkcje, czy jeszcze bardziej wstrząsające amatorskie nagrania na youtube (robione np. przez nurków).

Co wrażliwsze jednostki mogą zostać przytłoczone ogromem zła i cierpienia, jakie wyrządzamy (podobnie jak ktoś zaczyna się zagłębiać w temat weganizmu). Ale przecież nie o to chodzi, żeby schować się pod kocem i płakać nad losem zwierząt i natury. Chodzi o to, żeby działać: na miarę swoich możliwości, bez obsesji, bez paranoi, ale świadomie i kreatywnie.

Jak wiecie, od samego początku zastanawiam się, co mogę robić dobrego ja, jako Trzy Zorze. Pierwszym krokiem był wybór ekologicznych pudełek, wypełniaczy, oczywista decyzja o wykorzystywaniu folii bąbelkowej, której przychodzi mnóstwo wraz z towarem od większości manufaktur (niestety ☹ ), dalej zainspirowana przez jedną z Was, wprowadziłam rygorystyczną opcję pakowania zero waste. Kolejnym krokiem było wprowadzenie do asortymentu marki Wielorazówka (również z polecenia cudownej Mai), w zasadzie nie zarabiam na ich produktach, ale chodzi tu o ideę! No i wtedy jeszcze Wielorazówka była jeszcze w małej liczbie sklepów i chciałam im pomóc (samej będąc startupem i walcząc o płynność finansową, ale znacie mnie już chyba na tyle, żeby wiedzieć, że u mnie idea i serce zawsze wygra przed rozumem, co zrobić:D). Przy okazji chcę Wam powiedzieć, że Wielorazówka znów powróciła do sklepu (Marta szyje produkty wraz z Mamą i Babcią, dlatego czasami długo czekamy na towar) i to znów w poszerzonym asortymencie. Zajrzyjcie koniecznie😊

Od wielu miesięcy zastanawiałam się jak mogę wprowadzić dla Was opcję zwrotu szklanych opakowań (które stanowią ok. 98% całego asortymentu), która nie puści ani Was, ani mnie z torbami. Nie mogę wymyślić nic lepszego niż to, co Wam zaproponuję (jeśli masz lepszy pomysł, to proszę Cię napisz mi o nim!), chcę Wam dać w końcu taką opcję i decyzję pozostawić Wam! Szczegóły tutaj.

A więc co możesz zrobić już dziś (zamiast schować się pod kocem i rozpaczać)?

  1. Przede wszystkim każdy, ale to absolutnie każdy z nas, powinien chodzić na zakupy z wielorazową torbą. Większą czy mniejszą, czy z Wielorazówki, czy z czegokolwiek innego (sama planuję wprowadzić takie duże, wiecie, na ramię, torby materiałowe), macie do wyboru woreczki na bakalie, na warzywa, owoce, na inne produkty. Klik
  2. Od ogółu do szczegółu: od kilku lat używam już tylko olejów do demakijażu, osobiście nie korzystam z myjek, ani wacików wielorazowych, ALE jeśli preferujecie taką formę, to pamiętajcie o opcjach less waste: bambusowa myjka, lub wielorazowe waciki polecają się w tym celu 😊 Poza tym, jeśli jeszcze nie zakochałaś się w mydełkach do mycia ciała, to zobacz koniecznie!
  3. Osobiście uważam, że również każdy, kto kupuje kawę lub jedzenie na wynos, powinien zaopatrzyć się w szklane pojemniki. Mamy do wyboru tak dużo pięknych pojemniczków, że jest to czysta przyjemność i naprawdę żaden problem (szczególnie jeśli jeździmy autem: nie ma żadnych wymówek :P).
  4. Wiosna to i porządki w wielu domach. Przyjrzyjcie się swojej kuchni: czy wszystko przechowujecie w szklanych pojemnikach? Czy pieczywo macie w odpowiednim worku, albo chlebaku? Z czego pijecie wodę? Czy może z plastikowych butelek?
    nonagonstyle
  5. Kolejna kategoria: jakie ubrania kupujecie? Czy są one z naturalnych materiałów? Temat odzieży jest kompletnie odmiennym tematem, ale warto go również tutaj przypomnieć.

To tylko pięć różnych dziedzin, czy haseł, gdzie możemy się przyjrzeć naszemu stylowi życia. Zróbcie sobie test: zbierajcie przez tydzień (!) wszystkie, ale to wszystkie plastikowe opakowania czy produkty, które użyjecie. Podzielcie się zdjęciem.

Pamiętajcie: nie chodzi o to, żeby się wzajemnie nakręcać, czy popadać w obsesje. Upowszechniajmy zmiany, które każdy z nas może wprowadzić (szczególnie na zakupach), edukujmy i wspierajmy się. I korzystajmy maksymalnie z tej przyrody, którą mamy w tym momencie.

A jakie są Twoje przemyślenia w tym temacie? Jak to wygląda u Ciebie? Podziel się z nami poniżej 😊

Buziaki,

Karola

Dodaj komentarz